Artykuły

Turecka cenzura w Szwajcarii

11/06/2008  Joanna Bocheńska

W Szwajcarii na festiwalu filmowym "Culturescapes, Türkei" wybuchł skandal po tym, jak Tureckie Ministerstwo Kultury zagroziło, że wycofa finansowe wsparcie dla festiwalu, w wysokości 400 tysięcy euro, jeśli organizatorzy nie wycofają z programu filmu Hüseyna Karabeya "Gitmek" (Odjeżdżać)opowiadającego o miłości Turczynki do Kurda z Kurdystanu irackiego. Dodajmy, że film wyprodukowano w Turcji właśnie!
Tureckie Ministerstwo Kultury tłumaczyło, że tego rodzaju historia jest niemożliwa, gdyż Turczynka nie może zakochać się w Kurdzie tym bardziej z Regionu Kurdystanu w Iraku. Organizatorzy festiwalu, choć początkowo nie chcieli ulec, pod kategorycznym naciskiem i groźbą wycofania wsparcia finansowego film z programu festiwalu usunęli. Wywołało to jednak gwałtowną reakcję opinii publicznej i mediów, a Jurriaan Cooiman szef festiwalu został poddany gwałtownej krytyce. Tłumaczył, że jest mu bardzo przykro z zaistniałej sytuacji, oraz, że miał na celu jedynie dobro festiwalu, którego przyszłość paradoksalnie dopiero po skandalu została poważnie zagrożona.

Tymczasem film Karabeya zdaje się być w rzeczywistości apelem o porozumienie ponad granicami i wbrew polityce, ukazując, że miłość potrafi otwierać serca i umysły ludzi znajdujących się po przeciwnej stronie barykady. Miejmy nadzieję, że pewnego dnia trafi również na polskie ekrany.

Warto na marginesie dodać, że działanie tureckiej cenzury nie jest obce również polskiej rzeczywistości. Ambasada Turcji kilkukrotnie interweniowała na przykład w Krakowie próbując między innymi nie dopuścić do wystawienia ormiańskiego krzyża przed jednym z krakowskich kościołów z napisem "ofiarom ludobójstwa w Turcji w 1915 roku" oraz do wygłoszenia referatu na konferencji Orient- przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, w którym znalazła się fraza Kurdystan turecki.

A zatem, nie pozostaje nic innego, jak wierząc w dobro mieszkańców wspaniałej anatolijskiej krainy, nie dopuścić jednocześnie do ulegania wpływom jej możnych i władyków.

O skandalu można poczytać na:

lub:


Fragmenty filmu są dostępne na YouTube:



Artykuły publikowane na stronie niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko KCIiD.