Artykuły

Turcja: delegalizacja DTP

21/12/2009  dr Joanna Bocheńska

W połowie grudnia turecki Sąd Najwyższy zdelegalizował prokurdyjską partię DTP, od dwóch lat reprezentującą kurdyjskie interesy w tureckim parlamencie. Jako główną przyczynę podano powiązania partii DTP z organizacją PKK uznaną za terrorystyczną. Decyzję sądu skrytykował premier Turcji Recep Tayyıp Erdoğan, a także liczne organizacje kurdyjskie i Parlament Europejski.

Postępowanie w sprawie delegalizacji Partii Demokratycznego Społeczeństwa (DTP) trwało od 2007 roku, czyli od momentu uzyskania przez to ugrupowanie ponad 20 miejsc w parlamencie tureckim. Z racji obowiązującego 10% progu wyborczego wszyscy deputowani weszli do parlamentu jako nie zrzeszeni, by wkrótce potem stać się członkami DTP. Partia DTP była w przeszłości kilkukrotnie delegalizowana, by wkrótce potem odrodzić się pod nieco zmienioną nazwą. Również i teraz deputowani mają zamiar utworzyć w parlamencie nową grupę o nazwie Partia Pokoju i Demokracji, zwłaszcza że przeciwko składaniu przez nich rezygnacji opowiedziała się mająca większość partia Sprawiedliwości i Postępu (AKP).

Delegalizacja DTP jest próbą podważenia rozpoczętego w tym roku na szerszą skalę procesu pokojowego mającego na celu rozwiązanie sprawy kurdyjskiej: z początkiem roku 2009 otwarto pierwszą państwową stację telewizyjną w języku kurdyjskim (TRT 6), w październiku przyzwolono na powrót do kraju części kurdyjskich partyzantów z PKK. I to właśnie ta ostatnia akcja wywołała zdecydowany sprzeciw tureckiej armii, partii opozycyjnych (CHP i MHP) i części tureckiego społeczeństwa. Decyzja sądu jest przejawem walki politycznej godząc w działania rządzącej i reformatorsko nastawionej partii AKP, wymierzona jest w proces pokojowy, grozi destabilizacją sytuacji w całym kraju, a także jest wyrazem wpływu na politykę Turcji skrajnej ideologii nacjonalistycznej.