Artykuły

Referendum w Kirkuku zostało przełożone na przyszły rok

12/28/2007   za: Krg.org

Erbil, Kurdystan - Irak - Zgromadzenie Narodowe Kurdystanu zaakceptowało w środę propozycję ONZ, aby opóźnić referendum w sprawie przyszłości statusu Kirkuku i innych miast, w których poprzedni reżim przeprowadzał czystki etniczne. Spośród 111 deputowanych 94 poparło przesunięcie referendum o sześć miesięcy.
Decyzja parlamentu Regionu Kurdystanu Irackiego z jednej strony była wymagana ze względu na fakt, że artykuł 140 irackiej konstytucji ustala ostateczny termin na przeprowadzenie wspomnianych plebiscytów do końca 2007 roku, a z drugiej - koniecznością, bo z przyczyn technicznych nie możliwe byłoby obecnie dotrzymanie tego terminu. Premier Rządu Regionalnego Kurdystanu (KRG) Nechirvan Barzani zaznaczył w zeszłym tygodniu, że preferowałby półroczne przedłużenie okresu na zakończenie referendów.

Staffan De Mistura, Specjalny Wysłannik ONZ do Iraku, na początku tego miesiąca zasugerował kurdyjskim posłom, aby rozważyli opóźnienie głosowania: "Przedłużenie nie jest przełożeniem, ale uwzględniając, że czas na przeprowadzenie go (referendum - przyp. red.) kończy się, zachodzi potrzeba przedłużenia okresu przewidzianego w artykule" - mówił De Mistura.

Referendum pozwoli ludności Kirkuku po raz pierwszy zdecydować o swoim losie - czy chce stanowić część Regionu Kurdystanu czy pozostać poza nim. Dziesiątki tysięcy kurdyjskich i nie-arabskich mieszkańców Kirkuku, Sindżar, Chanekin i innych miast zostało siłą wygnanych przez rząd Husajna, a ludność z południa Iraku sprowadzona na ich miejsce.

Opóźnienie w przeprowadzeniu referendum spowodowane jest głównie tym, że komitet powołany do rozpatrywania wniosków o zwrot dawnego mienia wysiedleńcom i wypłaty odszkodowań tym mieszkańcom, którzy wracają do swych dawnych miast na południu Iraku, został zasypany tak mnogą ilością spraw, że nie zdążył jeszcze z ich rozstrzygnięciem.