Artykuły

Napięcie na granicy turecko-irackiej

10/22/2007   za: kurdistanobserver.com

Dowództwo tureckiej armii potwierdziło w poniedziałek, że ośmiu jej żołnierzy nie odnalazło się po wczorajszym ataku w zasadzce kurdyjskich rebeliantów w pobliżu miejscowości Sharnaqa, w którym zginęło 12-stu tureckich żołnierzy. Nie ma pełnej jasności jak doszło do ataku. Jedne media podają, iż stało się to w momencie, gdy wojsko tureckie przedarło się na stronę iracką w pościgu za rebeliantami z Partii Pracujących Kurdystanu, inne, że to kurdyjscy bojownicy zaatakowali po stronie tureckiej. Tak czy inaczej starcie to kosztowało życie 23 rebeliantów.
Oświadczenie sił zbrojnych nadeszło w momencie, gdy wiele tureckich pojazdów wojskowych zmierza w kierunku granicy irackiej, a protestujący w całej Turcji domagają się zdecydowanej akcji przeciwko kurdyjskim rebeliantom. Wczorajszy atak przybliżył możliwe wtargnięcie Turcji do północnego Iraku w celu zwalczenia ukrywających się w tamtejszych górach powstańców kurdyjskich w liczbie ok. 4 tys. Już dziesiątki tysięcy tureckich żołnierzy zostało rozmieszczonych w obszarze przygranicznym.

Z kolei ok. 2 tys. ludzi demonstrowało w Istambule, głównie członkowie opozycyjnej partii, nawołując premiera Recep Tayyip Erdogana do rezygnacji z ataku, poinformowała agencja Dogan. Do starcia z rebeliantami doszło cztery dni po tym jak parlament turecki upoważnił swój rząd na okres jednego roku do przeprowadzenia zbrojnej akcji na granicy z Irakiem, wzbudzając tym samym rosnące niezadowolenie obywateli tureckich wobec niemożności spełnienia przez władze amerykańskie i irackie ich obietnicy rozprawienia się z bojownikami PKK.

Erdogan powiedział sekretarz stanu Condoleezzie Rice w trakcie telefonicznej rozmowy, iż Turcja oczekuje "szybkich kroków Ameryki" w ukaraniu kurdyjskich rebeliantów. Odpowiadając Rice poprosiła premiera o "kilka dni" cierpliwości.

Stany Zjednoczone sprzeciwiają się jednostronnej akcji militarnej Turcji w Iraku, obawiając się, że może to zdestabilizować najbardziej stabilną jak dotąd część Iraku.