Artykuły

Bush w Bagdadzie, a w Bagdadzie walki

14/06/2006   Źródło: Reuters

Prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush złożył we wtorek niespodziewaną wizytę w Bagdadzie, gdzie spotkał się z premierem Nuri al-Malikim i amerykańskimi żołnierzami.
Podróż Busha, utrzymana w największej tajemnicy nawet przed władzami irackimi, przypadła sześć dni po tym jak w amerykańskim bombardowaniu zginął Abu Musab az-Zarkawi, przywódca al-Kaidy w Iraku. Ostatni raz prezydent Bush gościł w Iraku w listopadzie 2003 roku, kiedy to spotkał się z amerykańskimi żołnierzami z okazji Święta Dziękczynienia.

Prezydent Bush zapewnił iracki rząd, że może wciąż liczyć na wsparcie ze strony USA, ponieważ "kiedy Ameryka daje słowo, to słowa dotrzymuje". "Przyszłość Iraku jest w pańskich rękach" - mówił Bush do irackiego premiera. Al-Maliki z kolei wyraził wdzięczność za to, co koalicja zrobiła dobrego dla Iraku i potwierdził zaangażowanie swego rządu w walce z terrorystami i zapewnienie ogólnej stabilizacji i bezpieczeństwa w kraju.

Rozmowa między Bushem a al-Malikim i jego gabinetem była już wcześniej zaplanowana, ale miała się odbyć za pośrednictwem wideokonferencji. Prezydent Bush postanowił jednak wykorzystać powszechne zadowolenie z unieszkodliwienia najgroźniejszego terrorysty w Iraku jako sprzyjającą okoliczność do wizyty w kraju, którego wielu mieszkańców oburza się na nadużycia i już samą obecnością marines na ich ziemi.

Ale to uczucie ulgi po śmierci Zarkawiego już zostało zmącone przez wczorajsze zamachy terrorystyczne, tym razem w Kirkuku, na północy Iraku, w których, według nowszych danych, zginęły 22 osoby.

Siły porządkowe w Iraku nie dają jednak za wygraną i już dziś przystąpiły do szeroko zakrojonej operacji przeciwko rebeliantom i terrorystom w ponad 6-milionowym Bagdadzie. Bierze w niej udział ponad 40 tys. żołnierzy irackich i amerykańskich - poinformował dziennikarzy Reutera urzędnik z irackiego ministerstwa obrony. Ma to być największa operacja wojskowa od wiosny 2003 roku.


Artykuły publikowane na stronie niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko KCIiD.