Kurdowie między Ankarą, PKK i Unią Europejską - wstęp do panelu

03/11/2008  Joanna Bocheńska

W ostatnich latach w wyniku zmian na Bliskim Wschodzie sytuacja narodu kurdyjskiego uległa poważnym zmianom. Przede wszystkim w ramach nowego irackiego państwa powstał uznany na świecie Region Kurdystanu (KR) ze stolicą w Haulerze (Erbilu), na którego czele stoi prezydent Mesud Barzani. W targanym wojną domową Iraku jest to najspokojniejszy i najlepiej rozwijający się rejon.
Z drugiej strony aspiracje Turcji do członkostwa w Unii Europejskiej pociągnęły za sobą konieczność międzynarodowego podjęcia tematu ponad 20 milionowej mniejszości kurdyjskiej zamieszkującej Turcję i pozbawionej jakichkolwiek praw narodowych. Stanowisko Unii Europejskiej zdaje się jednoznaczne - bez pozytywnego i zaakceptowanego przez Kurdów rozwiązania tzw. kwestii kurdyjskiej Turcja nie ma co liczyć na progres w negocjacjach akcesyjnych.

Zaistniała sytuacja otwarła przed Kurdami z Kurdystanu północnego (tureckiego) nowe szanse na rozwiązanie istniejącej od lat tragicznej sytuacji. W ostatnich latach w Kurdystanie północnym powstało wiele organizacji politycznych i pozarządowych, których celem jest pokojowe rozwiązanie kurdyjskiego problemu. Ludzie ci sprzeciwiają się przemocy, zarówno ze strony Republiki Tureckiej, jak i istniejącego od 1978 roku ugrupowania PKK (Partia Pracujących Kurdystanu) uznanego na świecie za organizację terrorystyczną. Wydarzenia ostatnich lat (wprowadzenie wojsk na ulice Dijarbakyr w marcu 2005 roku w celu rzekomego stłumienia zamieszek, jakie wybuchły na pogrzebie kilkunastu bojowników z PKK, których ciała wydała turecka armia; akcja militarna tureckiej armii przeciwko bazom PKK na terytorium KR w 2007 i 2008 roku; oczernianie i zastraszanie kurdyjskich niezależnych działaczy za pośrednictwem mediów związanych z PKK) pokazują, że działania PKK wymierzone są również w kurdyjskie demokratyczne organizacje. Wielu uznaje to ugrupowanie za podległe tureckim siłom specjalnym, a jego działania za umiejętnie przygotowaną turecką prowokację mającą na celu uzyskanie przez Turcję strategicznych celów - osłabienia kurdyjskiej opozycji i zastraszenia rządu KR. Dlatego PKK nie może być dziś postrzegana, jako orędownik kurdyjskiej walki o wyzwolenie, czy uzyskanie etnicznych praw w Turcji. Niestety ten terrorystyczny wizerunek kurdyjskiej opozycji jest za pośrednictwem mediów tureckich umiejętnie sprzedawany na Zachód, a o rzeczywistych wysiłkach kurdyjskich partii i ugrupowań pozarządowych nie wiadomo właściwie nic.

Celem działań kurdyjskiej opozycji jest doprowadzenie do zmian w tureckiej konstytucji, która w nowym kształcie uznałaby istnienie narodu kurdyjskiego wraz z zamieszkałym przez niego terytorium - Kurdystanem. Warto w tym kontekście przypomnieć, że terminy Kurdystan i Kurdowie funkcjonowały bez ograniczeń w realiach Imperium Osmańskiego. Dopiero nacjonalistyczna polityka Mustafy Kemala Ataturka i jego następców doprowadziła do wymazania, po 1923 roku, tego obszaru z mapy nowopowstałej Republiki Tureckiej. Celem tureckiej polityki wewnętrznej przez wiele lat była całkowita asymilacja narodu kurdyjskiego. Kurdów nazywano tureckimi góralami, a język kurdyjski uznano za nieistniejący.

W 1991 roku zezwolono w Turcji na publikację w języku nietureckim. Konsekwencją tej decyzji jest co raz większy wzrost liczby publikacji w języku kurdyjskim (dialekcie kurmandżi). Największym pragnieniem Kurdów jest stworzenie wielostopniowego systemu edukacji w ojczystym języku, gdyż brak takiej możliwości prowadzić będzie stopniowo do nieuchronnej utraty znajomości języka ojczystego. Stworzenie takiej szansy jest jednak równoznaczne z uznaniem kurdyjskiego za drugi, obok tureckiego, język oficjalny. Mimo iż Turcja wciąż nieprzejednanie sprzeciwia się takim zmianom, nazywając dziś Kurdów "obywatelami tureckimi kurdyjskiego pochodzenia", to, w obliczu negocjacji akcesyjnych do UE i istnienia kurdyjskich uniwersytetów na obszarze Regionu Kurdystanu w Iraku, do których masowo ściągają studenci z Kurdystanu tureckiego, będzie zmuszona dokonać rewizji własnej polityki. Próby zastraszania zdają się bowiem nie przynosić oczekiwanych rezultatów.

Celem spotkania jest zaprezentowanie mało w Polsce i Europie znanej sytuacji kurdyjskiej opozycji w dzisiejszym Kurdystanie tureckim, celów jej polityki i sposobów działania, które jakże różnią się od utrwalonego stereotypu walczących partyzantów. Zostanie również poruszony temat relacji Turcji i Kurdystanu irackiego oraz Turcji, Kurdów i Unii Europejskiej.


Artykuły publikowane na stronie niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko KCIiD.