Co o sobie nawzajem sądzą Turcy i Kurdowie?

18/09/2009  dr Joanna Bocheńska

Jedna z sondażowych agencji w Turcji, firma Pollmark przeprowadziła niedawno ciekawą i dość wyczerpującą ankietę zatytułowaną "Rozumienie problemu kurdyjskiego", na temat relacji łączących Kurdów i Turków. Pod uwagę wzięto związki rodzinne, przyjacielskie i relacje w pracy, badając jednocześnie opinię jednych o drugich.

Badanie przeprowadzono w pierwszej połowie sierpnia 2009, obejmując nim 601 dzielnic i wsi i blisko 10,577 ludzi. Zgodnie z wynikiem badania co trzeci Turek i co trzeci Kurd ma wśród swoich krewnych Kurda lub odpowiednio- Turka. Co ciekawe blisko 70% kurdyjskich respondentów odrzuciło stwierdzenie, że Kurdowie domagają się odrębnego państwa, opinie taką wyznaje natomiast 71,3 % respondentów tureckich. Dodajmy tytułem komentarza, że choć wielu Kurdów może nie chcieć otwarcie zadeklarować woli utworzenia odrębnego państwa (zwłaszcza w Turcji, gdzie do tej pory podobne deklaracje spotykały się z poważnymi konsekwencjami), to jednak nie brak im zwykłego pragmatyzmu, który nakazuje domagać się rzeczy osiągalnych. Natomiast ilość respondentów tureckich, którzy uważają, że Kurdowie domagają się własnego państwa wskazuje raczej na wpływ wieloletniej państwowej propagandy, która tym właśnie obywateli straszyła uzasadniając konieczność prowadzenia militarnych działań na wschodzie kraju.

Żadna z grup ankietowanych samodzielnie nie uznała za najważniejszy problem Turcji problemu kurdyjskiego, na miejscu pierwszym znalazło się bezrobocie. W opinii Kurdów problem kurdyjski znalazł się natomiast już na drugim (36,7%), zaś w opinii tureckiej na trzecim miejscu (12,3%) pod względem ważności. W pytaniu odwróconym tzn. "czy problem kurdyjski jest najważniejszym problemem Turcji" odpowiedzi pozytywnej udzieliło już jednak 51,2% Turków i 75,8% Kurdów. Na pytanie dotyczące poczucia przynależności i wspólnego obywatelstwa w państwie o nazwie Republika Turecka, za bardzo ważną uznała obywatelstwo tureckie większość Turków 90,9% i tylko 62,8% Kurdów.

Jako główną przyczynę problemu kurdyjskiego w Turcji, Turcy wskazali powody socjoekonomiczne, natomiast Kurdowie różnice zdań między jej mieszkańcami. 19,6 % ankietowanych Turków nie uważa kwestii kurdyjskiej za istotną, a 14,5% wskazuje jako przyczynę konfliktu terroryzm PKK. W ocenie Kurdów przyczyną problemu jest polityka państwa 18,2%, zaś 3,3% ankietowanych uważa że winne jest PKK. 7,4% Turków i 10,9% Kurdów wskazuje również jako przyczynę nacjonalizm kurdyjski. Warto na marginesie dodać, że w opinii wielu Kurdów, kurdyjskich działaczy i intelektualistów nacjonalizm kurdyjski nie jest czymś złym, sprzyja bowiem obronie zagrożonych narodowych interesów, utożsamiany bywa z kurdyjskimi partiami w Iraku, nie zawsze zaś z PKK, która jak wiadomo wyznawała ideologię marksistowską.

Zarówno Turcy(70%), jak i Kurdowie(75%) uznali, że metody walki z terrorem prowadzone przez Republikę Turecką w ciągu ostatnich 25 lat były nieskuteczne. Za skuteczne uznało je 21,9% respondentów tureckich i 14,8 % kurdyjskich. Na pytanie czy armia może rozwiązać problem kurdyjski metodami wojskowymi „tak" odpowiedziało 40,1 % Turków i 16,1% Kurdów, natomiast „nie" 51,7% Turków i 75,3% Kurdów.  Zdaniem 50,7% Kurdów i 39,4% Turków kwestia kurdyjska powinna zostać rozwiązana w tureckim parlamencie (miejsce to zostało w ten sposób przez obie grupy uznane za najlepsze dla rozwiązania tego problemu).

Na pytania dotyczące cofnięcia zakazów i uznania istnienia narodu kurdyjskiego przez konstytucję Republiki Tureckiej pojawiły się natomiast dość znaczne różnice zdań. Za cofnięciem zakazów użycia języka kurdyjskiego (w dzisiejszej Turcji chodzi przede wszystkim o uczynienie go językiem edukacji) było 78,2% Kurdów i tylko 37,2% Turków (przy sprzeciwie 52,1%). Natomiast uznanie istnienia Kurdów przez konstytucję odrzuciła znaczna większość respondentów tureckich 73,9%, za było jedynie 15,5%. Wśród respondentów kurdyjskich „tak" odpowiedziało 67,3%, zaś „nie" 22,1% ankietowanych.

Ankieta daje bez wątpienia dość ciekawe wyniki, jej wiarygodność podlega jednak kilku znakom zapytania. Przede wszystkim nie sprecyzowano tu wyraźnie, jakie kryterium wyboru przyjęto dla określenia respondentów jako „Turków" i „Kurdów". Czy była to tylko deklaracja uczestników ankiety, czy też jakieś dane statystyczne? Badanie ma jednak tą niezaprzeczalną wartość, że należy do jednego z pierwszych. Do tej pory tego typu pytania w kwestionariuszu mogłyby stać się podstawą do wytoczenia procesu o chęć zagrożenia „niepodzielności Republiki Tureckiej". Być może są one furtką dla prowadzenia poważniejszych socjologicznych badań dotyczących tożsamości mieszkańców Turcji i Kurdystanu.

Wyniki ankiety opublikowane zostały na portalu netkurd:

http://www.netkurd.com/?mod=news&option=view&id=1886

 

Artykuły publikowane na stronie niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko KCIiD.